Obrazy ozdobne

Dom i jego wystrój, jest dla większości z nas bardzo ważny. Wszyscy lubimy mieszkać będąc otoczeni kwiatami, pozytywnie kojarzącymi się kolorami i wszystkim, co dobrze wygląda. Po naszej przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych zaraziliśmy się od Amerykanów tym, że lubią stroić swój ogród, czy też wnętrza domów i posiadłości. W Polsce również mnóstwo osób lubi ozdobić swój dom, ale z racji biedniejszego życia mniejsza ilość ludzi może sobie na to pozwolić. Robią to więc tylko bogatsi. Gdy zamieszkaliśmy w Stanach Zjednoczonych, nasze oczy zaczęły przykuwać na sam początek piękne, zielone ogrody i ogólny wystrój w okolicach domu.

Wiedzieliśmy, że mieszkańcy USA słyną z tego, że mają pięknie przycinane żywopłoty i traktują swoje posiadłości jak wizytówkę, ale to co zobaczyliśmy na miejscu zszokowało nas totalnie i sprawiło, że zupełnie inaczej popatrzyliśmy na na nasze kupione niedawno mieszkanie. Było ono zlokalizowane nieopodal wielkiego dworca kolejowego i dlatego też było dużo tańsze od tych, które były wybudowane i bardziej cichych okolicach. Wiedzieliśmy jednak o tym kupując mieszkanie i nie odstraszyło nas to wcale od zakupu. Postanowiliśmy bowiem, że kupimy bardzo szczelne okna, które będą nas trochę chronić od tego, co dzieje się na zewnątrz.

Tak też zrobiliśmy w późniejszym okresie, lecz na początek naszym celem stało się przystrojenie działki i domu w jego środku. Wprost zakochaliśmy się w pięknych ogrodach i z racji, że żona jest miłośniczką kwiatów i pracowała kilka lat w tej branży, postanowiliśmy od miejscowych w niczym nie odbiegać. Tak naprawdę nie był to wielki koszt i wszystko można było oszczędzić, nie wydając pieniędzy na głupoty. Każdy z nas ma bowiem czasem dziwne zachcianki i w Polsce wydaje się choćby za dużo na alkohol. Gdyby ludzie kupowali o kilka piw mniej za każdym razem, gdy idą do sklepu i zaoszczędzone pieniądze wrzucali do puszki, to już po kilku latach było by ich stać na wycieczkę życia, czy też właśnie piękny ogród.

Wszystko jest w naszych głowach i wystarczy tak naprawdę zrozumieć jak funkcjonuje świat, by poznać jego mechanizmy i oszczędzać na wielu rzeczach, na które wyrzucamy pieniądze w błoto. My wydając sporo pieniędzy na ogród odzyskaliśmy je już w kilka miesięcy, tnąc inne koszty, na które wcześniej nie zwracaliśmy uwagi i pochłaniały one mnóstwo funduszy. Ogród i jego wewnętrzne wystrojenie zajęło nam niecałe 3 miesiące, ale pracowało się nam bardzo sprawnie, gdyż było lato i śliczna pogoda. Chyba ani raz nie przegonił nas deszcz. Efekt końcowy był naprawdę rewelacyjny i przed naszym domem zrobiło się prawie tak ładnie, jak przed posiadłościami bogatszych od nas Amerykanów.

Postanowiliśmy jednak nie poprzestać na tym i sprawić, że i w środku nabytego przez nas nowego domu, zrobi się przyjemnie dla oka i naszej psychiki. Ludzie nie wiedzą bowiem, jak wielkie znaczenie ma to, by wystrój wewnętrzny nastrajał nas optymizmem. Jeśli w naszym pokoju będziemy mieć pomalowane na czarno ściany, oraz bardzo ponure plakaty i ciemne meble, to jest dużo większa szansa na to, że dopadnie nas w przyszłości depresja i pochodne jej stany. Jest to udowodnione naukowo, że kolory jak pomarańczowy, czy zielony, oraz inne jasne i promienne, dużo bardzo sprzyjają naszemu nastrojowi. Na starcie postanowiliśmy więc, że zakupimy obrazy do sypialni i innych pomieszczeń, oraz przemalujemy ściany na inny kolor, tak by był on bardziej optymistyczny.

Od wielu lat na rynkach dostępne są naprawdę bardzo szerokie palety kolorów i nawet najbardziej wybredne osoby znajdą w sklepach coś dla siebie. Nie jest to duży koszt, gdyż na tym rynku jest sporo film, które ze sobą konkurują i ceny są naprawdę fajne dla oka, oraz dla portfela. Wybraliśmy się więc do bardzo popularnego sklepu w Stanach, jakim jest Wallmart i postanowiliśmy wypełnić wózek do pełna. Znalazły się w nim wałki do malowania, kilka dużych farb w różnych kolorach, gdyż chcieliśmy by każde pomieszczenie miało swój odcień, oraz inne potrzebne do malowania gadżety, jak choćby rękawiczki ochronne i skondensowany pigment. Mogliśmy więc zaczynać malowanie i brać się za robotę.

Pierwszą rzeczą, od której zaczęliśmy po powrocie z Wallmarta, było poszukanie artystów, którzy malują za niewielką cenę obrazy na zamówienie. Działa to w ten sposób, że artysta pokazuje swoje możliwości na małym rysunku i jeśli jesteśmy zadowoleni, to zlecamy mu namalowanie obrazu, dając mu małą zaliczkę. Tak się składa, że w Houston, w którym zamieszkaliśmy, było sporo młodych i uzdolnionych freelancerów, którzy chcieli dorobić i ogłaszali się w sieci. Jeden z nich wpadł nam od razu w oczy, przez dostrzegalny od razu talent i stosunkowo niskie ceny, jakie oferował. Wybraliśmy go więc i namalował dla nas próbnie dwa obrazy. Byliśmy z nich bardzo zadowoleni i trzeba przyznać, że dostarczył nam je już po kilku dniach.

Było widać, że tej osobie bardzo zależało na współpracy z nami, więc i my ucieszyliśmy się. Naszym zadaniem było dostarczenie mu zaliczki, oraz opowiedzenie co tak naprawdę chcemy, by znajdowało się na malowidłach. On zajął się zakupieniem towarów potrzebnych mu do namalowania, a w późniejszych czasie pokazał nam fakturę i koszta, byśmy mogli się w pełni rozliczyć. My w tym czasie skupiliśmy się na malowaniu ścian w domu, czyli na czymś, co jest bardzo proste i każdy powinien sobie z tym poradzić. Gdy cały dom był pomalowany i wszystkie ściany pięknie wyschły, zabraliśmy się za wieszanie gotowych obrazów.

Na tamten moment mieliśmy dostarczone już trzy, więc powiesiliśmy wszystkie w naszej sypialni. Prezentowały się cudownie i każdy był związany z naszym nowym miejscem zamieszkania. Zleciliśmy więc namalowanie kolejnych 12 obrazów i już po 3 miesiącach wszystkie były w naszym domu i każdy znalazł swoje miejsce. Obliczyliśmy bowiem sobie wszystko bardzo dobrze i ulokowaliśmy je tak, by nie było ich za dużo, ale totalnie w sam raz. Najwięcej znajdowało się w salonie, kilka w sypialni, oraz po dwa w kuchni i łazience. Współpraca z chłopakiem od malowania trwa do dziś.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here